O mnie

Małgorzata Madajczak – psychoterapeuta, gabinet INTRA przy ul. Bierutowskiej 57B we Wrocławiu

Małgorzata Madajczak

Jestem dyplomowanym psychoterapeutą, pedagogiem i pedagogiem specjalnym. Pracuję w nurcie psychoterapii integratywnej. W spotkaniu z drugim człowiekiem najważniejsza jest dla mnie relacja. Wierzę, że psychoterapia potrzebuje zarówno profesjonalnej wiedzy i doświadczenia, jak i prawdziwego, uważnego spotkania. Jestem osobą otwartą, ciekawą drugiego człowieka i jego historii. Nie szukam gotowych odpowiedzi ani nie próbuję wtłaczać człowieka w określony schemat. Ważne jest dla mnie poznanie osoby taką, jaka jest , z jej doświadczeniami, sposobem przeżywania, potrzebami, zasobami i tym, co czasem trudno jej jeszcze nazwać.
W gabinecie zależy mi na stworzeniu przestrzeni, w której można być sobą. Można mówić o tym, co trudne, zagubione, wstydliwe czy sprzeczne. Można również nie wiedzieć, od czego zacząć. Nie oczekuję gotowości do zmiany od pierwszego spotkania, ważniejsze jest dla mnie wspólne poszukiwanie tego, co dla danej osoby naprawdę istotne.
Cenię autentyczność, szczerość i możliwość przyglądania się człowiekowi z różnych perspektyw. Jednocześnie ważna jest dla mnie uważność na granice i indywidualne tempo osoby, z którą pracuję.
Wierzę, że psychoterapia nie powinna polegać na tym, by nauczyć się być kimś innym. Bardziej interesuje mnie lepsze rozumienie siebie, swoich emocji i potrzeb oraz znalezienie takiego sposobu życia, który będzie bardziej zgodny ze sobą.

Moje przygotowanie zawodowe obejmuje pedagogikę, pedagogikę specjalną, Studium Terapii Dzieci i Młodzieży, Terapię Skoncentrowaną na Rozwiązaniach oraz całościowe studia z zakresu psychoterapii integratywnej. Zajmuję się również diagnozą spektrum autyzmu u dzieci i dorosłych, m.in. z wykorzystaniem ADOS-2, oraz pracuję z osobami neuroróżnorodnymi. Pracuję pod stałą superwizją i regularnie rozwijam swoje kompetencje zawodowe. Należę do Polskiego Stowarzyszenia Terapii Systemowej (PSTS). W razie potrzeby współpracuję również z innymi specjalistami, w tym lekarzem psychiatrą.

Jak pracuję?

Psychoterapia integratywna
Psychoterapia jest dla mnie przestrzenią, w której można zatrzymać się i z uważnością przyjrzeć sobie, temu, co przeżywamy, jak myślimy, czego potrzebujemy, jak budujemy relacje i w jaki sposób radzimy sobie z tym, co przynosi życie. Wierzę, że człowieka nie można sprowadzić do jednego objawu czy trudności. Za tym, co widoczne na zewnątrz, często kryje się cała historia:  doświadczenia, emocje, relacje, przekonania, potrzeby i sposoby radzenia sobie, które kształtowały się przez lata.
Psychoterapia integratywna pozwala spojrzeć na człowieka całościowo. Łączy różne sposoby rozumienia i pracy terapeutycznej, aby jak najlepiej odpowiedzieć na indywidualną sytuację osoby, która przychodzi po pomoc.
Integracja oznacza dla mnie również poszukiwanie większej spójności w człowieku. Czasem wiemy jedno, czujemy coś zupełnie innego, a jednocześnie zachowujemy się w sposób, którego sami nie rozumiemy. Możemy znać swoje potrzeby, a mimo to nie potrafić o nie zadbać. Możemy pragnąć bliskości i jednocześnie się jej obawiać.
Psychoterapia może być przestrzenią, w której te różne części naszego doświadczenia zaczynają być lepiej rozumiane i mogą stopniowo znaleźć swoje miejsce.
Chodzi nie tylko o to, żeby pozbyć się objawu, ale również o to, żeby lepiej rozumieć siebie, swoje emocje i potrzeby oraz budować większą spójność między tym, co czujemy, myślimy, czego potrzebujemy i jak żyjemy.
Podstawą psychoterapii jest dla mnie relacja. To właśnie w bezpiecznym i autentycznym kontakcie można zacząć przyglądać się temu, co wcześniej było trudne do zauważenia lub nazwania.
Ważne są dla mnie szacunek, otwartość, szczerość i możliwość bycia sobą  również wtedy, gdy pojawia się niepewność, złość, wstyd, bezradność czy sprzeczne emocje.
Nie wierzę w jedną metodę, która będzie odpowiednia dla każdego człowieka. Dlatego sposób pracy dostosowuję do osoby, jej historii, aktualnych potrzeb i możliwości.
Korzystam z różnych perspektyw psychoterapeutycznych, ale zawsze punktem wyjścia pozostaje człowiek, a nie metoda.
Przyglądamy się nie tylko temu, co dzieje się „w głowie”. Ważne są również emocje, ciało, relacje, doświadczenia, potrzeby i sposoby reagowania, które powstały na przestrzeni życia.
Pomagam zauważać powtarzające się schematy i lepiej rozumieć, skąd się wzięły – po to, aby z czasem możliwe było dokonywanie bardziej świadomych wyborów.
Psychoterapia nie jest wyścigiem. Nie chodzi o to, żeby jak najszybciej stać się kimś innym.
Chodzi o to, żeby lepiej rozumieć siebie, odzyskiwać wpływ na własne życie i krok po kroku budować sposób funkcjonowania bardziej zgodny ze sobą.
 
Pracuję pod stałą superwizją i regularnie rozwijam swoje kompetencje. W razie potrzeby współpracuję również z innymi specjalistami, aby osoba korzystająca z pomocy mogła otrzymać adekwatne i kompleksowe wsparcie.